Ma to być “pokojowy plan dla Bliskiego Wschodu”- Jacek Mędrzycki

Dziś Donald Trump ogłosił sukces własnej polityki w sprawie przyszłości Palestyny.

Ma to być “pokojowy plan dla Bliskiego Wschodu”

“Deal Stulecia”, czyli amerykańsko- żydowski “plan pokojowy” dla Palestyny, który tak naprawdę nie przewiduje Palestyny !

Plan stworzył we współpracy z innym żydem Jared Kushner – doradca prezydenta Trumpa ds. Bliskiego Wschodu.

Prywatnie zięć prezydenta Stanów Zjednoczonych, młody, bogaty, religijny żyd. Pomysł Trumpa i jego zięcia na rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego jest prosty i sprowadza się do oferty miliardowej pomocy w zamian za koncesje polityczne ze strony palestyńskiej.

Celem części gospodarczej ma być zebranie 50 miliardów dolarów w ciągu 10 lat tak, by podwoić palestyński PKB. Biały Dom reklamuje ten pomysł: „Plan ten reprezentuje najambitniejszy i najbardziej kompletny wysiłek międzynarodowy na rzecz narodu palestyńskiego”, który „może fundamentalnie zmienić Zachodni Brzeg Jordanu i Gazę i otworzyć nowy rozdział w palestyńskiej historii, rozdział zaznaczony nie konfliktem i stratami, lecz wolnością i godnością”. Inicjatywa ma stworzyć zatrudnienie dla miliona ludzi – precyzował komunikat. Z tym, że pieniędzmi nie będą zarządzać Palestyńczycy a specjalny bank pod kontrolą Stanów Zjednoczonych, co ma „zapobiec korupcji”.
Tyle reklama made in USA. A jak to wygląda na prawdę ?

Plan zawiera kilka nowych i niepokojących roszczeń oraz ma zmusić przywódców palestyńskich do jego przyjęcia, poprzez groźby blokady gospodarczej z użyciem siły militarnej łącznie. Na przykład, jeśli palestyńskie przywództwo – Autonomii Palestyńskiej (PA) lub Hamasu – odrzuci „plan pokojowy,” Trumpa, Stany Zjednoczone będą reagować agresywnie np. poprzez spowodowanie, że „żaden kraj nie dokona transferu światowych pieniędzy” do Palestyny. Utrzymanie gospodarki Palestyny i wielu Palestyńczyków jest zależne od pomocy zagranicznej. Dlatego taki akt spowodowałby zapaść gospodarczą i nie wytrzymało by tego ponad 6 milionów Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i około 2 mln Palestyńczyków w Strefie Gazy.

Zatem projekt planu stwierdza, że taktyka administracji Trumpa w negocjacjach z Palestyńczykami stanowi kombinację gróźb zniszczenia, destrukcji gospodarczej i wojskowej ,mającej na celu zastraszanie już wywłaszczonych ludzi do zaakceptowania planu, który wyraźnie faworyzuje okupantów, czyli Izrael.
Oprócz agresywnej gry administracji Trumpa w postaci wymuszeń w celu przestrzegania tzw “Układ stulecia”, plan wzywa również do stworzenia zdemilitaryzowanej strefy „New Palestine”. Dokument wzywa do izraelskiej aneksji całości Doliny Jordanu (około 30 procent Zachodniego Brzegu) i aneksji wszystkich nielegalnych osiedli izraelskich na Zachodnim Brzegu, które według prawa międzynarodowego znajdują się obecnie na terytorium państwa palestyńskiego.

Choć plan pozwoli „New Palestine” na dostęp do Jerozolimy jako wspólnej, niepodzielnej stolicy z Izraelem, Palestyńczycy byliby odpowiedzialni za płacenie państwu Izrael za ich bezpieczeństwo, ponieważ według planu, będzie zabronione posiadanie własnej armii. Innymi słowy, Palestyńczycy będą zmuszeni płacić Israel Defence Force (IDF), siłom wojskowym Izraela, która zajmuje Zachodni Brzeg od ponad 50 lat, aby „chronić” ich, mimo że Palestyńczycy są regularnie eksterminowani przez żołnierzy IDF . Palestyńczycy w Nowej Palestynie” mogliby posiadać jedynie siły policyjne z bronią lekką.

 

Źródła

https://www.facebook.com/groups/palestynapopolsku/permalink/782154168947653/