To słowa ministra spraw zagranicznych Niemiec, a nie izraela
To słowa ministra spraw zagranicznych Niemiec, a nie izraela.
Spójrzcie na wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Niemiec, który powiedział:
„Izrael stoi w obliczu groźby izolacji, a ja staram się temu zapobiec.
Izrael musi zawsze mieć przyjaciół, partnerów i zwolenników w społeczności międzynarodowej – a to obecnie zagrożone.
Jeśli istnieje jedno państwo, które ponosi odpowiedzialność za zapobieżenie temu, to są to Niemcy”.
Niemieccy przywódcy – niezależnie od przynależności partyjnej – zaciekle bronią „Izraela” i izraelskich zbrodniarzy wojennych, którzy nie różnią się niczym od niemieckich zbrodniarzy wojennych z czasów nazizmu.
Obserwując niemiecką politykę wobec Palestyńczyków, można dojść do wniosku, że bronią syjonistów bardziej niż swojego własnego kraju i siebie samych.
Czy prowadzi nas to do wniosku, że nazistowskie dziedzictwo wciąż działa w Niemczech?
Powinni choć raz zastanowić się nad tym, co mówią i co robią.
My, w Palestynie, nie zabijaliśmy żydów, nie byliśmy wobec nich wrodzy, nie nienawidzimy ich i nie jesteśmy wobec nich uprzedzeni.
Jak widać, nie musimy tłumaczyć, że nie jesteśmy przeciwko żydom i że są wśród nas także żydzi z Palestyny i z rożnych krajach świata, którzy walczą razem z nami przeciwko faszyzmowi, rasizmowi, nazizmowi, syjonizmowi i okupacji.
Stoimy – razem z nimi i z ludźmi z całego świata – w jednej linii przeciwko okupacji, ludobójstwu i czystki etnicznej w okupowanej Palestynie. Walczymy przeciwko syjonizmowi i izraelskiej okupacji.
Dlatego wyjaśnienia powinni składać ci, którzy są przeciwni żydom jako takim, a nie my, Palestyńczycy – naród semicki, który walczy z faszyzmem i syjonistycznym kolonializmem przesiąkniętym nazistowską metodą.
Bronimy się jedynie przed syjonistycznymi zbrodniarzami, którzy okupują naszą ziemię i którzy – przy wsparciu Niemiec, Stanów Zjednoczonych oraz większości państw zachodnich – dopuszczają się eksterminacji, głodzenia, oblężenia i zniszczenia narodu palestyńskiego. Jak widać w największej masakrze XXI wieku, od czasów II Wojny Światowej.
Muszą przyznać, że nazizm i syjonizm to dwie strony tej samej monety.
Nidal Hamad
01 sierpnia 2025 r.

