Dzień dobry Bejrucie – Nidal Hamad

Dzień dobry Bejrucie, Dzień dobry Palestyna.
Tak kiedyś napisał do Ciebie palestyński słynny karykaturzysta Naji Al-Ali, podczas izraelskich masowych bombardowań w sierpniu 1982 roku. Podarował Tobie piękny kwiat i potem oddał swoje życie za Ciebie Bejrucie, za Palestynę i za sprawę arabską.
Naji Alali, nasz męczennik ze swojego grobu na wygnaniu w Londynie, pozdrawia Ciebie jeszcze raz. Jego dziecko Hanzala wręcza Ci płonącą sierpniową różę. Tą samą różę, którą podarował i wręczał Tobie w sierpniu 1982 roku, podczas izraelskiego bombardowania Bejrutu.
Ten brutalny atak nie złamał Ciebie ani nas wszystkich. Nie złamał Twojej woli knowania Izraelskich agentów w Libanie.
Jesteśmy w przymierzu z miłością o lojalnością. My Palestyńczycy mamy wielki dług, co do Bejrutu.
Byłaś dla nas okoniem nadziei, które wychodzi na bramę Wzgórza Świątynnego w Jerozolimie. Drzwi nadziei otwierają jego serce ku Galilei.
Okno wychodzi na Gaze i Zachodni Brzeg. To okno jest otwarte dla Palestyny.
Twój ból jest naszym bólem Twój smutek jest naszym smutkiem.
Twoje rany są naszymi ranami.
Kochamy Bejrut.
Ta miłość stała się chorobą, przyjemną i akceptowaną chorobą. Nie da się jej uleczyć.
Bejrut oh Bejrut
Mimo ran nie umierasz.
W Bejrucie nauczyliśmy się, jak być bojownikami
W Bejrucie widzieliśmy i przeżyliśmy wojnę i pokój
W Bejrucie walczyliśmy o Jerozolimę i o wszystkich Arabów
W Bejrucie część nas straciła życie
W Twoim porcie żegnaliśmy z Tobą i z naszych towarzysze
Cierpimy i opłakujemy ofiary eksplozji w porcie
Jesteśmy z wami, ludu Libanu!
Jesteśmy z wami naszymi sercami, i naszą miłością.
4-08-2020
Nidal Hamad