Muhammed żył tylko półtora roku.

Pewnego dnia roku 1980 niestety nie pamiętam już daty ani miesiąca, byłem w domu cioci Dalal, w mieście Sayda.

Żona mojego kuzyna, mieszkała z ciotką i jej dziećmi w tym samym mieszkaniu. W tym czasie ona i moja ciocia przygotowywały w kuchni obiad dla dzieci.

Ja stałem na balkonie z jej córką Faten, młodszym synem Wissamem i jej najmłodszym synem Muhammedem, który miał rok, czy półtora.

W tym momencie pociski pro- izraelskiej armii półdniowego Libanu, dowodzonej przez maronickiego oficera i libańskiego faszystę, majora Saada Haddada, spadły na sąsiedni budynek i ogród znajdujący się naprzeciw. Zbliżyłem się do Muhammeda, który siedział na balkonie wziąłem go na ręce.

 W tym momencie spadł drugi pocisk i eksplodował w przeciwległym dolnym rogu budynku, gdzie na pierwszym piętrze mieszkała rodzina Shamma, pochodząca z okupowanego palestyńskiego miasta Akka.

Dzieci i kobiety krzyczały, gdy nagle spadł kolejny trzeci pocisk a jego odłamki uderzyły w małego Muhammeda i jego matkę, który przybiegła z kuchni na balkon, aby pomóc swoim dzieciom. Matka została uderzona odłamkiem w klatkę piersiową, a Muhammed został niestety śmiertelnie ranny. Muhammed Talib Hamad, zmarł w moich ramionach a jego krew splamiła moje ubrania i ręce.

Wciąż moment jego śmierci, smutek, złość, krew, odgłos wybuchających pocisków oraz krzyki sąsiadów.

Patriarcha maronicki Al-Raeei mianował się adwokatem szatana. Nieustannie powtarzał w swoich wypowiedziach i przemówieniach ze falangiści, którzy zabili malutkiego Muhammeda walczyli o wyzwolenie Libanu.

Ci zdrajcy i terroryści, którzy służyli w armii majora Saada Haddada, a następnie w armii Antwana Lahida, która była powiązana z armią izraelską, są po prostu zbrodniarzami tak samo jak ich izraelscy mocodawcy.

Dla głowę kościoła maronickiego w Libanie to Palestyńczycy są wrogiem a nie Izrael. Nic, więc dziwnego, że głowa Kościoła maronickiego broni zdrajców i morderców, którzy dopuścili się zbrodni na palestyńskich uchodźcach w obozach Sabra, Shatila i Tel Zaatar, jak również na Libańczyków z południa kraju.

Al Raeei twierdził, że falangistowscy mordercy byli i są libańskimi patriotami.

Maronicki duchowny odmawia pociągnięcia ich do odpowiedzialności, oraz domaga się ich powrotu z „Izraela” do Libanu.

Ci krwiożerczy przestępcy pro izraelskie uciekli razem z syjonistyczną armią okupacyjną z południowego Libanu po tym, jak libański ruch oporu pokonał Izrael i wyzwolił południowy Liban w 2000 roku. Ci libańscy faszyści zamordowali na moich rękach malutkiego Muhammeda, oraz tysiące, a być może dziesiątek tysięcy Libańczyków i Palestyńczyków, dokonali tego na zlecenie syjonistycznych przywódców Izraela i maronickich libańskich polityków.

Napisałem ten artykuł z powodu śmierci mojego kuzyna, ojca malutkiego dziecka Muhammeda, który zmarł 10 stycznia 2022 roku, z powodu zarażenia się korona wirusem.

Nidal Hamad

15-01-2022